Słowo Wicka na dany tydzień

23 maj – 29 maj

25 maja 1932 r. Ten Sam Bóg, co stworzył niebo i ziemię. Ten Bóg w całym Swym majestacie mieszka we mnie. Z wszystką swą Boskością jest we mnie. Jestem niebem. Jestem świątynią. Jestem tabernakulum....

16 maj – 22 maj

17 maja 1935 r. Daj mi rozum jasny i życie piękne i pracowite do ostatnich granic, a Ty bądź motorem mej pracy. Jej całym motywem. Przyjdź Królestwo Twoje. Bądź chwała Tobie, niech to będzie...

9 maj – 15 maj

13 maja 1935 r. Obecnie zostaję codziennie po majowym nabożeństwie na małą chwilkę rozmyślania w kaplicy. Splatam dłonie i myślę o Bogu. […] Ono mnie podnosi i zbliża do Boga, to moja chwila najlepszej...

2 maj – 8 maj

6 maja 1935 r. […] idę odważnie po harcersku i tu sobie stawiam hasło: ,,mierz siły na zamiary’’. Zamiar jest, a siłę muszę znaleźć. I znajdę, bo muszę. S.W. Frelichowski, Pamiętnik, Toruń 2013, s....

25 kwiecień – 1 maj

25 kwietnia 1932 r. Kapłan dzisiejszy stał się wygodnisiem. Nie tylko żeby żył wygodnie. Może nawet nie, ale wygodnisiem przez to, że stracił w sobie ducha apostolstwa, stracił poznanie swego celu. On ma zdobywać...

18–24 kwiecień

21 kwietnia 1932 r. […] rodzina moja dała mi zdrowy i jasny pogląd na życie. Wszczepiła w mą duszę ten boski pierwiastek, wszczepiła mi miłość ogólnoludzką dla uciśnionych i biednych i dała mi poszanowanie...

11–17 kwiecień

10 kwietnia 1936 r. Wielki Piątek Cierpienie – jestem przekonany, że trudy dotychczasowe to nic, że cierpienie prawdziwe dopiero przyjdzie. Jeżeli mistrz cierpiał, to czy sługa może nie cierpieć? […] Nie wiem, jakie będzie....

4–10 kwiecień

7 kwietnia 1936 r. Życie jest krótkie i temu, który stoi nad grobem, zdaje się, że dopiero żyć zaczął. I takie wrażenie odnosi każdy, choć żył lat czterdzieści, czy pięćdziesiąt, czy dziewięćdziesiąt. (198) Przypuszczam,...

28 marzec – 3 kwiecień

6 kwietnia 1936 r. Życie moje tu na ziemi to tylko pielgrzymka, to ułomek tylko mego życia. Bóg stworzył nas dla siebie i niespokojne jest serce nasze dopóki w Nim nie spocznie. A spocznie...

21–27 marzec

7–13 marca 1937 r. Rekolekcje kapłańskie przed święceniami Czuję ważność tej chwili. Życie jedno się kończy, a zaczyna drugie. Dotychczas płynęło ono w szkole, w przygotowaniu się do celu mego, do kapłaństwa. Obecnie dobijam...