3–9 października

16 października 1930 r.

Tak mój Wicku. Dzieciństwo było szczęśliwe bez żadnych trosk. Młodość też szczęśliwa, ale już nie taka. Już się więcej zbiera chmur i trosk. A czy ja wiem, jakie(18) będzie moje życie? Mój Boże, toż to już niemal osiemnaście lat życia. Jakim ono będzie? Tak, to zależy od Boga i mej woli, charakteru. Muszę sobie wyrobić silny charakter, wolę nieugiętą – będę uparty. Tak uparty jak byli święci. Muszę dążyć do cząstki świętości, być dobrym chrześcijaninem. Ile ja grzeszę. Ja sam sobie nie zdaję sprawy jakim ja rzeczywiście jestem. Czy zadanie moje spełniam dobrze. Tak chciałbym się poznać i na te białe kartki rzucić jak na płytę fotograficzną moje myśli, usposobienie, temperament, charakter, w ogóle całego siebie.

S. W. Frelichowski, Pamiętnik, Toruń 2003, s. 29