26 września – 2 października

24 września 1944 r.

Nie tylko chorobę można często przezwyciężyć wesołym usposobieniem, ale także to najgorsze: pozornie beznadziejną szarą codzienność, która tak nagle może być przerwana poprzez najokropniejsze wydarzenia wojny. A zatem wesołe usposobienie jako pokarm dnia powszedniego. Pokój, radosna cisza i cierpliwość w codziennym obcowaniu z ludźmi. Tęsknimy za tym i możemy to urzeczywistnić poprzez rozpoczęcie od nas samych.

[Listy obozowe. Z rękopisu odczytała, z języka niemieckiego przetłumaczyła, wprowadzeniem i przypisami opatrzyła M. Nędzewicz, Toruń 2005, s. 199]